Znakomite widowisko stworzyli wczoraj siatkarze Hutnika Wandy Kraków oraz MOSiR Jasło. Pomimo porażki Hutnika 2:3 trenerzy naszego zespołu byli bardzo zadowoleni z gry swoich podopiecznych. Faworytem spotkania byli goście walczący o jak najwyższą lokatę przed barażami o awans do I ligi dlatego nawet jeden punkt wywalczony przez Hutników w tym spotkaniu miał być dużym sukcesem. Hutnicy ten punkt wywalczyli jednak tuż po meczu można było odczuć lekki niedosyt ponieważ byliśmy bardzo blisko zwycięstwa.

Pierwszy set meczu Był bardzo zacięty a wynik cały czas oscylował koło remisu. W połowie seta Hutnicy zdołali wyjść na 3 punktowe prowadzenie (16:13). Goście jednak nie dawali za wygraną i w końcu dogonili krakowian (23:23). Końcówka jednak należała do naszego zespołu. Najpierw na zagrywce nie popisał się środkowy z Jasła Mateusz Armata, a w kolejnej akcji na Marcin Zabawa zatrzymał na skrzydle przyjmującego gości Przemysława Czado i Hutnik mógł cieszyć się ze zwycięstwa w premierowej odsłonie (26:24).

Drugi set to dominacja siatkarzy z Jasła. Hutnicy tylko do stanu 11:11 byli wstanie dotrzymać kroku rywalom. Później jednak naszym siatkarzom przytrafiła się seria 4 przegranych z rzędu akcji. Rywale bombardowali naszych przyjmujących bardzo trudną zagrywką, której gospodarze nie potrafili dobrze przyjąć. Przewaga gości systematycznie się powiększała i gracze Hutnika musieli uznać wyższość rywali w tym secie. Set zakończył się skutecznym atakiem Przemysława Czado (15:25).

Kolejny set również padł łupem przyjezdnych, którzy od samego początku wypracowali sobie przewagę. Hutnicy lepiej prezentowali się w przyjęciu niż w poprzedniej odsłonie jednak ich skuteczność w ataku nie była imponująca. Goście skutecznie kontrowali naszych siatkarzy do tego dołożyli lepszą grę w bloku i to przyczyniło się do ich zwycięstwa w tej partii (21:25).

Na szczęście Hutnicy pozbierali się po dwóch przegranych setach i odsłona numer 4 dała wyrównanie w meczu. Siatkarze z Nowej Huty grali dużo skuteczniej niż w poprzedniej partii. Do stanu 11:11 gra toczyła się punkt za punkt. Później Hutnik odskoczył rywalom na 4 punkty. To pozwoliło naszym zawodnikom grać trochę spokojniej. Goście co prawda zdołali zniwelować przewagę (18:17) jednak później zaczęli mylić się w ataku i nowohucianie znowu powiększyli przewagę, której do końca już nie oddali zwyciężając ostatecznie 25:21, a set zakończył punktem bezpośrednio z zagrywki Michał Krzyżak.

Tie-break przyniósł zdecydowanie najwięcej emocji. Gra była wyrównana, żadna z drużyn nie zdołała wypracować sobie większej niż 1 punkt przewagi. Przy zmianie stron 8:7 prowadzili siatkarze Hutnika. Przy wyniku 8:8 dobrą zagrywką popisał się Armata, piłka po przyjęciu Kuby Popardowskiego przeszła na stronę gości i na atak z przechodzącej piłki zdecydował się Bartosik. Piłka spadła tuż przy linii bocznej boiska, a sędzia wskazał punkt dla gości. To wywołało falę protestów naszych zawodników. Najaktywniejszy w całym zamieszaniu był Michał Krzyżak, który zbyt głośno wyrażał swoje niezadowolenie z decyzji sędziego. Arbiter na nasze nieszczęście ukarał przyjmującego Hutnika czerwoną kartką i w ten sposób straciliśmy 10 punkt. Hutnicy nie zrazili się tą sytuacją i szybko wyrównali (10:10) a następnie wyszli na prowadzenie (12:11) dzięki skutecznej zagrywce Krzyżaka, który w ten sposób zrehabilitował się za czerwoną kartkę. Niestety końcówka seta należała do gości. Przy wyniku 15:15 najpierw na skrzydle blok gości napotkał Krzyżak, a mecz zakończył fantastyczną zagrywką Rafał Matuła. Wynik ostatniej odsłony to 17:15 dla MOSiR Jasło. 

Pomimo przegranej nastroje w naszej drużynie były dobre. Hutnicy tym spotkaniem zapewnili sobie przynajmniej 6 miejsce w lidze co powoduje, że mogą być pewni utrzymania. Drużyna Błękitnych Ropczyce, która jako jedyna miała jeszcze szanse wyprzedzić Hutników uległa w Krośnie 0:3, a to zapewniło nam pozostanie w lidze bez konieczności rozgrywania baraży. Hutnicy mają jeszcze szansę na 5 lokatę gdyż tracą 2 punkty do drużyny Extransu Sędziszów. 

Do rozegrania pozostały już tylko 2 mecze. Za 2 tygodnie zagramy derbowy pojedynek z zespołem Sparty Kraków, a na koniec we własnej hali podejmiemy Błękitnych Ropczyce. 

Hutnik Wanda : MOSiR Jasło 2 : 3 

Hutnik: Szymczak, Krzyżak, Filipczak, Zabawa, Popardowski, Żuchowski, Macheta (L) oraz Fremel, Jedwabny, rezerwowi: Wojciechowski, Michałek

Trenerzy: Łukasz Przybyła, Mirosław Janawa

MOSiR Jasło: Soboń, Czado, Bartosik, Pamuła, Matuła, Armata, Ochoński (l) oraz Warzocha, Lejko, Michalec

Trener: Bartłomiej Kilar